• Wpisów:18
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:197 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 226 / 259 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
1 z 139 dni

Bilans:
- kanapka: bułka owsiana z pastą makrelową domowej roboty
- smoothie: szpinak, banan, cytryna + pistacje
- kanapka: jak wyżej
- 2 gołąbki: jeden z mięsem i ryżem, drugi z kaszą gryczaną i grzybami
- fig bar z malinami
- owsianka na mleku z truskawkami, migdałami i pistacjami

woda: 1 l
herbata: -

Sprawdziłam ile mniej więcej zjadłam. Wagę brałam na oko. Wyszło dość sporo, no ale przynajmniej jako tako zdrowo.
1800 kcal
52,6 g białka
67,4 g tłuszczu
246 g węglowodanów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dobra, wracam. Ale teraz tak na serio, serio.. Koniec z odwlekaniem wszystkiego. Czas działać. Wieczorem możecie się spodziewam wpisu jak mi dziś poszło. Czas start! W końcu 19 kg samo się nie zrzuci. W poprzednim tygodniu byłam raz na siłowni, raz na jeźdźie konnej i raz na spacerze - 12 km. To na plus, reszta do bani.
  • awatar Gość: @gość: to nie Twoja sprawa, co ktoś robi ze swoim życiem. Ręce precz! Wynocha!
  • awatar Gość: Powodzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dzień 4/307

Bilans:
- kanapka: chleb razowy, masło, twaróg chudy
- banan
- zupa pomidorowa z bazylią (krem)
- danie makaronowe w stylu indonezyjskim (gotowiec z Lidla)
- jogurt z białą czekoladą i kokosem Almighurt
(tylko 5 łyżeczek z 500 g słoika - ćwiczymy silną wolę)
- ryż z duszonym jabłkiem i cynamonem

Wypite napoje:
- herbata z miodem 500 ml

Podsumowanie:
- kcal: 1450
- białka: 36
- tłuszcze: 42
- węglowodany: 250

Dziś dość słodko u mnie.

Dopiero 4 dzień, a ja mam już dosyć..

Piątek, 13.01.2017 - brak wody w akadmecu (prawie przez cały dzień), supcio! I jak tu obiad ugotować?


 

 
Dzień 3 / 307

Bilans:
- 2 kanapki: chleb drwalski z almette śmietankowym i konfiturą malinową
- banan
- day up (dobrze, że nie kupiłam tego więcej - fuj)
- makaron razowy ze szpinakiem

Wypite napoje:
- 300 ml soku grejpfrutowego
- 500 ml wody
- 250 ml herbaty z miodem
- 250 ml herbaty

Podsumowanie:
- kcal: 1337
- białka: 44
- tłuszcze: 41
- węglowodany: 209

Jestem padnięta. Na samą myśl o jutrzejszych zajęciach na 8 jest mi słabo. Właśnie wróciłam z Auchan. Myślałam, że nie doniosę tej torby. Chyba już najwyższy czas poćwiczyć jazdę autem -przydałby się. Nie siedziałam za kółkiem z 5 lat. Wracając do zakupów i tak nie dostałam tego co chciałam.. Jak mogło nie być cukinii ja się pytam? ALbo szpinaku? A nie, przepraszam, ten drugi był. Ale w paczkach jak dla wojska! Chyba się jutro przejdę do Lidla.. Zakupiłam praktycznie samo zdrowe żarcie. Na obecną chwilę nie wiem czy mam się cieszyć czy nie.. Współlokatorka właśnie się objada jakąś słodką bułką (drożdżówka z makiem..), a ja popijam herbatę. Eh..

Odbyłam dziś dwa spacery po 2 km. Zawsze coś.. Dziękuje uczelnio.

Przyszły tydzień to jakaś masakra. Mam 5 kół i egzamin. Powinnam się już zacząć uczyć (taa.. raczej z jakiś tydzień albo nawet i dwa temu), ale jestem taka wykończona, że pewnie niedługo pójdę spać.

Zastanawiam się nad zakupem palety cieni. Z jednej strony, aż tak często się nie maluje, ale z drugiej jednak by mi przydała.. Może niech to będzie prezent za zrzucenie 10 kg? Kusi mnie ta: http://www.sephora.pl/Makijaz/Palety-i-Zestawy/Oczy/Naked-Smoky-Paleta-cieni-do-oczu/P2237011, ale jest w chuj droga..
 

 
Dzień 2 / 307

Bilans:
- 2 kanapki: chleb drwalski z humusem/ almette śmietankowym, sałatą i papryką
- twaróg chudy z jogurtem nat. z papryką i kanapką: chleb drwalski z humusem i sałatą
- banan
- jabłuszka chrupiące plasterki - alesto
- day up (jabłko)- nie dobre, nie polecam
- ryż z cebulą i papryką w sosie curry w stylu indyjskim

Wypite napoje:
- 250 ml red bula
- 500 ml herbaty

Podsumowanie:
- kcal: 1550
- białka: 82
- tłuszcze: 63
- węglowodany: 261

Wczoraj jak zasypiałam byłam cholernie głodna. Czyli rezygnacja z wieczornego/ nocnego jedzenia nie będzie takie proste jak myślałam.
Dziś na ostatnich zajęciach przycisnął mnie głód mimo, że po każdych zajęciach (od 8) coś przekąszałam.
No, ale nic. Na obiad, (kto jada obiad o godz. 18:30 ?) niech będzie obiado-kolacje padł ryż z warzywami. Praktycznie same węglowodany. Nie tak powinien wyglądać ostatni posiłek..
Przed następnymi zakupami muszę się zastanowić co brać na uczelnie.. No i wypadałoby zmniejszyć ilość węglowodanów, tak do 190 g. Eh..
No i ten red bul - nieładnie.. Muszę też popracować nad piciem wody/ herbaty.
 

 
Dzień 1 / 307

(czas się zabrać do tego na poważnie)

Cel: - 22 kg

Data najbliższego ważenia: 21/01/2017
Przewidziany spadek: 2-3 kg

Bilans:
- jogurt nat., banan, kiwi
- 2 kanapki: chleb drwalski z humusem i sałatą
- jabłuszka chrupiące plasterki - alesto
- zupa pomidorowa z bazylią
- 2 kanapki: chleb drwalski z almette, sałatą i papryką

Wypite napoje:
- 500 ml wody
- 500 ml herbaty

Podsumowanie:
- kcal: 1000
- białka: 31
- tłuszcze: 30
- węglowodany: 146

Plan, który sobie ułożyłam na dzisiaj został w 100% zrealizowany. Jest dobrze.

Za jakiś miesiąc wplotę do diety aktywność fizyczną.

A teraz spadam spojrzeć co u was, zrobić rozpiskę na jutro oraz się pouczyć.
  • awatar Jennie 제니김: No i pięknie! Trzymam za Ciebie mooocno kciuki, dasz sobie radę : )
  • awatar Lady Green: Tak juz lepiej :) lepiej schudnac raz a dobrze niz pozniej meczyc sie z efektem jojo :)
  • awatar Lady Green: Powodzenia :) Trzymam kciuki aby Ci się udało! Tylko martwią mnie te kcal, trochę za mało...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem .. normalnie brak mi słów. Kupiłam niecałe 200 g pistacji i sok z myślą kilka orzechów dziennie i szklanka soku będzie ok. Jasne, wpierdoliłam wszystko wieczorem. Bonusowe 1500 kcal. A dlaczego? Wkurzyła mnie informacja od starosty i stresuje się wybraniem promotora, pracą inżynierską, praktykami..
Tak więc już wiem, że nie mogę sobie pozwolić na takie zakupy. Jak dobrze, że reszta zawartość lodówki i szafek jest dość zdrowa i nie zachęcająca do jedzenia bez opamiętania.

Wobec tego plan jest taki.
Jutro poniżej 1400 kcal.
"Normalnie" powinnam się mieścić w przedziale 1400-1600 kcal.
Zdrowe odżywianie.

I zacząć się kuźwa wreszcie uczyć. Dlaczego jestem takim leniem ?


PS.: Macie jakieś sprawdzone diety?
  • awatar Perflife: Najlepiej obliczyć swoją CPP, odjąć 500kcal i mieć dobrze dobrane makroskładniki. Na początek możesz 35% tłuszczu, 30% białka, a reszte węgli. Nie wolno zapominać o tłuszczu, bo jest on bardzo ważny dla kobiet. Po długoterminowych dietach beztłuszczowych może zaniknąć okres i ogólnie można sobie rozwalić gospodarkę hormonalną. :( Nie jedz mniej niż 1400kcal.
  • awatar Catherine Veronique ♛: Myślę, że 1400kcal to super ilość kcal :) fakt, faktem pistacje i sok to niezbyt fit rozwiązanie, ale każdemu się czasem zdarzy, głowa do góry :) Też mam w cholerę nauki, a idzie mi jak krew z nosa. Co do sprawdzonych diet, proponuję dietę ŻP :D Sprawdzona :D 5 niedużych posiłków, zero cukrów, bardzo mało tłuszczu, czysto białkowe kolacje.
  • awatar Pantokratorka: 'Jasne, wpierdoliłam wszystko wieczorem' <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jestem mistrzem.. wytrzymać na diecie 2 dni. Bez komentarza. Nocowałam u przyjaciółki, A znowu ma złamane serce. Nie wiem kto ma gorzej. A, która co chwilę się zakochuje czy ja, które miłości jeszcze nie poznała. Tak więc, skończyło się na sporej ilości wódki z colą, sokami itp. i toną słodyczy, słonych przekąsek i kebabem w środku nocy. Hura ja. A dzisiejszy dzień w cale nie należał do lepszych. Choć przynajmniej przez godzinę się trochę poruszałam. No ale cóż, nie rezygnuje, nie poddaje się, tylko zaczynam jeszcze raz. Czuje, że te odchudzanie to będzie jedna wielka masakra.

Rany jak w tym pociągu zimno! Jeszcze tydzień temu grzali tak że w bieliźnie można było siedzieć a teraz prawie lodówka. Jak zwykle wszystko na odwrót.
A ja zamiast się uczyć oglądam pamiętniki wampirów bo mi cały sezon gdzieś umknął. Jestem oficjalnie debilem.
  • awatar Nuttkaa: a jaka dieta? :)
  • awatar Silence ∆: Też wytrzymałam ostatnio tylko dwa dni, więc chyba dokładnie wiem jak się czujesz :( mimo wszystko trzymam kciuki i życzę sukcesów :*
  • awatar Gość: PRZEŁOM Rzuć kwiaty na podest! Zatańcz piruety! A zmieni się twój słownik - Zniknie słowo "niestety"! Rzuć wszystko na szale! Nie żałuj okruchów! Skończą się twe żale Nie będziesz bać sie duchów! Rzutem na taśmę Zdobądź swe zwycięstwo! Nie rozmieniaj się na drobne - Okaż wielkie męstwo!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
podsumowanie (mocno na oko):
kcal: 1400
białka: 59
tłuszcze: 28
węglowodany: 245

2 dzień bez słodyczy, fast foodów, gazowanych słodkich napoi

Śniadanie moje i mamy. Kogo jest czyje ? A kto jest szczupły, a kto ma nadwagę ? Ironia losu.


*(pomysł zapożyczyłam od jednej z osób z pingera)

Oprócz tego zjadłam jeszcze jabłko, banana, żurek biały, gulasz z kaszą -> tak więc było raczej zdrowo. Powrót do domu nie ułatwił sprawy. Pepsi, czekolada.. coś niezdrowego w każdej szufladzie. W niedziele wracam do akademika. Mam nadzieję, że dam radę.

Powinna się zacząć uczyć ale tak bardzo mi się nie chce ... W następnym tygodniu czekają na mnie tylko 2 kolokwia, jedna odpytka oraz jedna dwu godzina prezentacja..

Buźka

PS. Herbata bez cukru nie jest smaczna
  • awatar Silence ∆: Uwierz mi że jest smaczna, ale potrzeba sporo czasu żeby się przyzwyczaić. Ja kiedyś słodziłam conajmniej dwie łyżeczki, a teraz nie wyobrażam sobie herbaty z choćby szczypta cukru. Ładnie Ci idzie, tak trzymaj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
podsumowanie (mocno na oko):
kcal: 1300
białka: 53
tłuszcze: 38
węglowodany: 185

1 dzień bez słodyczy, fast foodów, gazowanych słodkich napoi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Start: 04.01.2017
Koniec: 10.05.2017
Cel: - 18 kg
 

 
piękną, zadbaną, przykuwającą wzrok płci przeciwnej..

Jakie to płytkie. Ale jakbym chciała aby tak było.


Witam na blogu trollicy,

wygląda na to, że w wieku 24 lat (o mamusiu, jaka ja stara!), dobra przekreśl, w wieku 23 lat (bo urodzin jeszcze nie było) przejrzałam na oczy. Próbując się wcisnąć w złote spodnie (które notabene jeszcze nie dawno były na mnie dobre) spojrzałam w lustro i się przestraszyłam. Zaniedbana, gruba trollica! A nie dość że brzydka, to jeszcze głupia. (-> Tak, mam problem z oceną samej siebie, z pewnością i innymi pierdołami.)

Kiedy to się stało, kiedy ten czas upłynął?

Nic dziwnego, że ostatnio czuje się samotna.

Mam chyba depresje jesienną (?), zimowa (?) -> przy obecnej pogodzie trudno stwierdzić.

Pora się ogarnąć i wziąć za siebie.
Tylko od czego by tu zacząć?

Czego ja tak naprawdę chcę?